Jak wygląda rodowód

Prawie każda hodowla podkreśla, że sprzedaje koty z rodowodem, popularne są akcje podkreślające, że tylko rodowód kota jest poświadczeniem jego rasowości. Ale czym tak naprawdę jest rodowód?

Sam dokument nazywany rodowodem to kartka papieru formatu A4, na której najważniejszym elementem jest drzewo genealogiczne kota sięgające do piątego pokolenia wstecz. Każdy przodek podpisany jest swoim pełnym imieniem oraz kodem EMS, czyli oznaczeniem rasy, pręgowania i koloru umaszczenia. Rodowody wydawane obecnie w Polsce przez federację Felis Polonia są też dostępne w internecie. Dokumentu tego należy strzec jak oka w głowie, ponieważ niemożliwe jest otrzymanie duplikatu.

Czytanie rodowodu

Rodowód czyta się kolumnami. W pierwszej - patrząc od lewej strony - kolumnie znajdują się informacje o ojcu kociaka (wyżej) oraz jego matce (niżej). W kolejnej kolumnie znajdują się informacje o już czterech kotach. Są to, kolejno (od góry), ojciec i matka ojca naszego kociaka oraz ojciec i matka matki kociaka. Przeznaczenie kolejnych kolumn rodowodu jest już oczywiste.

Poniżej można obejrzeć skan rodowodu jednej z naszych kotek - Dark Water.

Każdy rodowód wydany przez federację Felis Polonia możemy też obejrzeć na jej oficjalnej stronie, choć ograniczony do czterech pokoleń.

Rodowody wydawane przez poprzednika Felis Polonii, czyli SHKRP, były dużo brzydsze i najwyraźniej wypisywane na maszynie. Zawierały tez informacje o mniejszej liczbie pokoleń, ale nic dziwnego, dzięki temu ich wypisywanie było o połowę krótsze.

Ale rodowód to coś więcej niż papier. Jest to dokument poświadczający, że nasz kot ma konkretnych przodków - na tej podstawie hodowcy podejmują decyzję o krzyżowaniu konkretnych kotów mając na względzie ich dalekie, lub - wręcz przeciwnie - bliskie pokrewieństwo. Mając wiedzę o charakterze i wyglądzie przodków kotów, można z pewnym prawdopodobieństwem przewidzieć, jakie cechy może przejawiać ich potomstwo. Czasem są to drobiazgi, jak na przykład biały czubek ogona pojawiający się w kolejnych pokoleniach, czasem cechy charakteru, jak choćby “gadatliwość”, ale też dziedziczne choroby. Tu celem hodowców powinno być unikanie krzyżowania kotów niosących w genach niepożądane schorzenia.

Oczywiście, jak wszędzie, i w rodowodach zdarzają się błędy lub przekłamania. Czasem hodowca źle określa kolor lub pręgowanie kota - a jeżeli źle rozpoznany kolor jest dopuszczalny po skrzyżowanej parze kotów, czasem taki błąd nie jest nigdy wychwytywany. Takich problemów nie mają hodowcy kotów tych ras, u których pula dopuszczalnych kolorów jest niewielka, lub składa się z jednego koloru - co ma miejsce choćby u kotów rosyjskich niebieskich. W wypadku wątpliwości, hodowca na każdej wystawie kotów ma możliwość odpłatnego ustalenia koloru kota przez sędziego felinologicznego.

Dla osoby kupującej wykastrowanego kota “na kolanka” treść rodowodu ma dużo mniejsze znaczenie, ale istotny jest sam fakt jego posiadania. Wiemy wówczas, że nasz kociak naprawdę jest przedstawicielem swojej rasy i będzie przejawiał odpowiadające jej cechy charakteru oraz będzie odpowiednio wyglądał.

Imiona kotów

Czytając rodowód kota nie sposób nie zauważyć, że imiona wymienionych w nim kotów są, ujmując rzecz delikatnie, niecodzienne. Spotykamy się niekiedy z pytaniami, czy hodowcy naprawdę wołają do swoich kotów przy pomocy tych imion, albo czy istnieje obowiązek posługiwania się nimi. Trudno wyobrazić sobie kogokolwiek, kto mówi do kota “chodź do mnie, Lindsay’s Asti Cinzano” (lub innymi słowy, gdy potkniemy się o kota w półmroku).

Imiona rodowodowe są używane jedynie w sytuacjach oficjalnych - choćby na wystawach kotów lub właśnie w rodowodach, ponieważ są unikalne. W przeciwnym wypadku możnaby łatwo pomylić jednego Łatka z drugim. Nie jest jednak niespotykane używanie imienia rodowodowego na co dzień, gdy jest ono ładne i łatwe do wymówienia. Tak jest choćby w przypadku naszej Jeronimy, którą tak samo nazywamy w domu. Nie mówimy do niej jednak Jeronimo Z Krainy Asgardu - “Z Krainy Asgardu” jest przydomkiem (nazwą) hodowli, w której Jeronima się urodziła.

Więcej o znaczeniu kocich imion i ich konstruowaniu opowiadamy w oddzielnym tekście.