Dokocenie

Kiedy podejmujemy decyzję o przyjęciu pod nasz dach kolejnego kota, musimy mieć pełną świadomość, że nasz koci rezydent niekoniecznie przyjmie nowego domownika z taką samą radością jak my. W dużej mierze od nas samych będzie zależało to, jak trudny i bolesny będzie to proces.

Przede wszystkim musimy dokładnie przeanalizować charakter naszego zwierzaka. Czy jest on w wieku, stanie zdrowia i odpowiedniej kondycji psychicznej, by zaakceptować rewolucję w życiu, którą mu fundujemy. Generalnie koty starsze, które długie lata były „jedynakami”, a także chore (szczególnie te z problemami nerkowymi!) i te o wybitnie dominującym charakterze, będą miały najprawdopodobniej duże trudności w przystosowaniu się do nowej sytuacji, nie ukrywajmy, stresującej. W przypadku kotów z problemami zdrowotnymi stres może mieć wpływ na pogorszenie się ich stanu. Musimy więc głęboko zastanowić się, czy kondycja psychiczna i fizyczna naszego kota pozwala na wprowadzenie takiego zamieszania w jego życiu.

Jeżeli jednak uznamy, że nasz pupil poradzi sobie ze świadomością, że nie jest jedynym kotem na świecie, to pozostaje nam tylko wybrać mu odpowiedniego towarzysza.

Jak dobierać koty

Tu warto pamiętać o kilku zasadach, które ułatwią nam i kotom przebrnięcie przez pierwszych kilka dni.

Na ogół najłatwiej jest kiedy koty poznają się jeszcze w wieku „kocięcym”, jeśli jednak nasz zwierzak jest już dorosły, to najszybciej zaakceptuje on kocię lub kociego podrostka.

Następną istotną kwestią jest sprawa płci. W zasadzie łatwiej jest zaakceptować osobnika płci przeciwnej, szczególne znaczenie ma to u kotek i niekastrowanych kocurów. W przypadku kastratów płci męskiej nie ma to już takiego znaczenia.

Kiedy przynosimy nowego kota do domu, musimy zadbać o komfort psychiczny obu zwierzaków.

Kociak

W przypadku kiedy „nowy” jest kociakiem, najlepiej przynieść go w przenosce do pokoju w którym jest już nasz rezydent i pozwolić, żeby zwierzaki obwąchały się przez „kraty”.

Oczywiście należy się spodziewać syków i ogólnych przejawów niezadowolenia, co jest jak najbardziej naturalne.

Kiedy sytuacja nieco się uspokoi, możemy otworzyć transporter i pozwolić „nowemu” wyjść, oczywiście pilnując obu zwierzaków i nie spuszczając oka zwłaszcza z kociaka. Dobrze jest też pamiętać, żeby przed przywiezieniem do domu nowego lokatora, obciąć obu kotom pazurki.

W zależności od tego jak zwierzaki na siebie reagują, staramy się je stopniowo przyzwyczajać do swojej obecności. Dopóki sytuacja się nie uspokoi, czyli przez pierwsze dnie i noce, w czasie kiedy nie możemy kontrolować tego co robią nasze koty, powinniśmy izolować je od siebie, ale musimy zapewniać im maksymalną ilość wzajemnych kontaktów, tak aby mogły się do siebie przyzwyczaić. Z mojego doświadczenia wynika, że na ogół w przeciągu kilku, najwyżej kilkunastu dni zaczyna panować zgoda i jeśli nawet nie przyjaźń, to przynajmniej pakt o wzajemnej nieagresji i obojętność.

Dorosły kot

Dużo trudniej jest przyzwyczaić do siebie dwa dorosłe koty. Tu niestety trzeba się liczyć z niepowodzeniem. Może zdarzyć się tak, że nasze zwierzaki nigdy się nie zaakceptują, co więcej nigdy nie przestaną przejawiać w stosunku do siebie wrogości. Dlatego kiedy mamy już w domu dorosłego kota, decyzja o dokoceniu się dojrzałym osobnikiem musi być podejmowana z dużą rozwagą. Musimy liczyć się z tym, że będziemy musieli zawsze izolować koty od siebie, że może trzeba będzie szukać dla jednego z nich nowego domu.

Jeśli jednak zdecydujemy się na dołączenie do naszego dorosłego pupila innego dojrzałego kota, powinniśmy pamiętać o kilku zasadach.

Po pierwsze łatwiej będzie się zwierzakom zaakceptować, jeśli oba będą wykastrowane.

Po drugie lepiej wybierać na nowego mieszkańca naszego domu kota płci przeciwnej niż nasz rezydent.

Kiedy przynosimy do domu nowego dorosłego kota, lepiej na początku zanieść go w przenosce do pokoju, do którego nie wpuścimy jeszcze naszego rezydenta.

Kiedy zamkniemy już drzwi, otwieramy przenoskę i pozwalamy kotu robić to na co ma ochotę. Może być tak, że nie zechce wyjść od razu z transportera, nie należy go wyjmować na siłę. Może schować się pod jakimś meblem, wówczas również nie można go stamtąd wyciągać, trzeba mu dać czas na oswojenie się z nowym miejscem i zapachami. W tym czasie nasz rezydent będzie prawdopodobnie nerwowo obwąchiwał drzwi pokoju.

Trzeba pozwolić obu kotom na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji i dopiero kiedy oba są w miarę spokojne, można pomyśleć o przedstawieniu ich sobie. Jest to szczególnie istotne w przypadku nowego domownika, który będzie bardziej zestresowany.

Dopiero kiedy „nowy” zacznie się zachowywać w miarę swobodnie i kiedy zaobserwujemy, że oba koty nie reagują już bardzo nerwowo na swój zapach, możemy spróbować je ze sobą poznać.

Dobrze by było, gdyby pierwsze spotkanie miało miejsce w pomieszczeniu w którym jest nieco miejsca, ale równocześnie nie ma zbyt wielu mebli pod które zwierzaki by się mogły schować.

Oba koty powinny mieć obcięte pazurki. Powinniśmy wpuścić do pokoju rezydenta, a potem przynieść „nowego”. Musimy bardzo uważnie obserwować zachowanie obu zwierzaków i w razie czego niezwłocznie reagować.

Oba koty muszą być pieszczone i muszą czuć się kochane i doceniane, ale musimy pamiętać, żeby nie zaniedbać żadnego.

Niestety nie mamy pewności, że dwa dorosłe osobniki się zaakceptują, na to nie ma złotego środka. Jedyne co możemy robić, to starać się im ułatwiać adaptację do nowych warunków.

Kocie samopoczucie

Warto, jeszcze zanim sprowadzimy nowego kota, kupić Feliway, najlepiej w dyfuzorze podłączanym do kontaktu. Dobrze by było, gdyby zacząć stosować ten środek już na jakiś miesiąc przed przybyciem nowego kota. W pomieszczeniu w którym będą przebywać koty Feliway powinien być podłączony do kontaktu. Można jeszcze dodatkowo kupić Feliway lub kocimiętkę w sprayu i spryskać nim meble, kocie posłania, miejsca w których koty lubią przebywać.

Musimy liczyć się jednak z tym, że koty w wyniku stresu mogą zacząć znaczyć lub w ogóle załatwiać swoje potrzeby poza kuwetą.

Tak więc musimy wiedzieć, że mogą nas czekać różne niedogodności, ale z drugiej strony przyjemność przebywania w towarzystwie kota, będzie można pomnożyć przez dwa.

I warto pamiętać, że najtrudniejsze jest pierwsze dokocenie, potem idzie już znacznie łatwiej.