Śnieg i Vivaldi

Śnieg i Vivaldi

Zima postanowiła chyba udowodnić wszystkim, że nie ma żadnego globalnego ocieplenia. I chociaż należę do zdecydowanie ciepłolubnych, to kiedy sobie patrzę na płatki śniegu z oknami i słucham z kotami Vivaldiego, nie mogę narzekać. Koty dbają o mój kręgosłup, robią okłady, czasem jestem obłożona naszymi futrzakami dosłownie od stóp do głów i obie strony są z tego bardzo zadowolone.

Tak więc kurujemy kręgosłup, słuchamy Vivaldiego i podziwiamy śnieg za oknami...

http://www.youtube.com/watch?v=0XZlBmgHGLw&feature=related

Powrót do strony głównej | Powrót do archiwum aktualności

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <p> <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <table> <td> <tr> <div>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania