Christina freut Sich, dass wir Dich kennenlernen könnten. Wir sind darüber überzeugt, dass Sie ein tolles Haus für unseres Mädchen errichtet.
Margarynka zamieszkała w niemieckiej hodowli of Dandy Blue, Christina stworzyła naprawdę wspaniały dom dla kotów, jesteśmy pod wielkim wrażeniem!
Ciepło już, wstajemy wcześniej, kręgosłup nadal w naprawie, ale bez robiących wrażenie efektów niestety. Koty dzielnie mi towarzyszą, robią okłady i nie pozwalają upadać na duchu. Jest wiosna, będzie lepiej ;)
Dzięki uprzejmości Agaty i Jacka mielismy okazję podziwiać jak bardzo nasi "B"Brothers urośli i jak wypięknieli. Chłopcy są naprawdę wspaniali, zadowoleni i zakochani z wzajemnością w swoich właścicielach.
Równie miłe wiadomości docierają do nas o Berenice. Dziewczynka radzi sobie wspaniale, jak na małą wojowniczkę przystało i sprawia właścicielom wiele radości. Jej też jest bardzo dobrze, daje uczucia i dostaje w zamian równie mocne. Naprawdę sie cieszymy, że nasze kocięta trafiły do wspaniałych ludzi. Takich warunków życzylibyśmy wszystkim kotom.
Za oknami szaro i deszczowo, ale zdecydowanie wiosennie, co napawa optymizmem. Koty wyraźnie czują, że nadchodzą cieplejsze dni, zwłaszcza Stefan i Natasza, którzy ubieraja sie właśnie w ciepłe, bogate futro. Oboje należą do letnich norwegów, tych które w zimie paradują w krótkich spodenkach i zupełnie bez kryzy, a w lecie grzeją się we wspaniałym owłosieniu.
Bardzo nas cieszą wiadomości z nowych domów naszych B-kotków, to dla nas naprawdę ważne, że nasze "dzieci" czują się w nich dobrze i że dają tyle radości swoim ludziom.
Zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nie ma lekko, Margaryna MUSI nauczyć się ładnie wystawiać, żeby nie było wstydu na wystawach kotów. Nosimy ją przepisowo wyciągniętą, co z kolei budzi jej ogromny sprzeciw.
Początkowo była nawet zainteresowana, ale jednak uznała, że takie traktowanie kota jest niewybaczalne i głośno dała upust swemu wzburzeniu. I oto przekonaliśmy się ile prawdy jest w przysłowiu "cicha woda brzegi rwie". Do tej pory sądziliśmy mylnie, że podczas gdy Berenisia jest wesołym babochłopem, przaśnym jak Jagna, to Margarynka jest
Zmienna aura zimowo-wiosenna dała się nam nieco we znaki, tak więc od tygodnia walczymy z grypą, albo jakąś jej bliską krewną. Kichamy, prychamy, nie wystawiamy nosa za próg i w związku z tym w pełni doceniamy fakt, że z kotami nie trzeba wychodzić na spacer.
Dzisiaj wyjaśniła się jedna z największych, znanych chyba wszystkim kociarzom, tajemnic. A mianowicie poznaliśmy sekret Czarnej Dziury. Czarna Dziura, to niemożliwe do zidentyfikowania miejsce w domu każdego kociarza, w które wpadają kocie zabawki i różne drobne przedmioty, które słodkie kotki sobie przywłaszczają. Myśleliśmy, że Czarna Dziura może być umiejscowiona pod
Zdjęcie powyżej zrobił chłopcom Jacek, ich właściciel, już w nowym domu.
Kocięta "B" dorosły i nadszedł czas rozstań. Zrobiło się pusto i tęskno nam bardzo, ale równocześnie cieszy nas świadomość, że nasze kotki trafiły do wspaniałych ludzi. Małym norweskim rozrabiakom i ich ludziom życzymy wszystkiego najlepszego na nowej, wspólnej drodze życia ;)
Zima powoli ustępuje miejsca wiośnie, na razie nieśmiało jeszcze, ale wyraźnie już czuje się ją w powietrzu. Dzisiaj wieje silny wiatr i jest pochmurno, więc wszystkie nasze koty śpią praktycznie bez przerwy, wygodnie ulokowane w
Fenomen Teofila nadal nas zastanawia. To potwór w kociej skórze, a przy tym wcielenie dobrych manier, arystokratycznej ekstrawagancji i znawca sztuki. Neurastenik, wrażliwiec i tyran, przekonany o własnej wielkości; Teofil nikogo nie pozostawia obojętnym, każdy kto go pozna, przyznaje, że ten kot ma "coś" w sobie, na ogół wszyscy zwracają uwagę na jego oczy i ich świdrujące spojrzenie. Teoś ma wielkie szczęście, że nie urodził się w średniowieczu, bo jest w nim coś zdecydowanie niesamowitego.
17 lutego obchodzimy Światowy Dzień Kota. Święto powstało we Włoszech, na polski grunt zostało przeniesione w roku 2006. Jego zadaniem jest podkreślenie roli kota w życiu czowieka, dobitnie też pokazuje jak wielką popularność zdobyło sobie wśród ludzi to piękne zwierzątko.
Wszystkim kotom życzymy pełnych misek i otwartych ludzkich serc, bo niestety wielu tego najbardziej brakuje.
Zima postanowiła chyba udowodnić wszystkim, że nie ma żadnego globalnego ocieplenia. I chociaż należę do zdecydowanie ciepłolubnych, to kiedy sobie patrzę na płatki śniegu z oknami i słucham z kotami Vivaldiego, nie mogę narzekać. Koty dbają o mój kręgosłup, robią okłady, czasem jestem obłożona naszymi futrzakami dosłownie od stóp do głów i obie strony są z tego bardzo zadowolone.
Tak więc kurujemy kręgosłup, słuchamy Vivaldiego i podziwiamy śnieg za oknami...
Tak mi się jakoś skojarzyło...
Julian Tuwim
Sen złotowłosej dziewczynki
1
Pani pachnie jak tuberozy.
To nastraja i to podnieca
A ja lubię tuman narkozy,
A najbardziej — gdy jest kobieca
Mówię ładnie? I melodyjnie?
Zdania perlę jak z pereł kolię?
Pani patrzy — melancholijnie...
Skąd ma pani tę melancholię?










