19.05
2010

Deszcze niespokojne

Od wielu dni pada praktycznie bez przerwy. Nie narzekamy, bo mieszkamy pod Warszawą, a nie w rejonach zagrożonych lub ogarniętych powodzią. Nasze koty na tę zdecydowanie niżową aurę reagują typowo: śpią całymi dniami i prawie wcale nie psocą. Prawie, bo wczoraj np. Jeronima przegryzła kabelek od ładowarki. Do tej pory sądziliśmy, że tylko ładowarki od telefonów Nokia są zagrożone, bo na produkty pozostałych firm jakoś nasze kotki norweskie, ogarnięte patriotyzmem skandynawskim, nie zwracały uwagi. Niestety, z braku laku dobry i Samsung.

U Nataszy zima w pełni, u Stefana zbliża się powoli, Annio nie moze się zdecydować, a Jeronima wyraźnie mówi nam, ze będzie ciepłe lato. Innymi słowy, każdy z naszych norwegów wygląda w tej chwili inaczej. Natasza ma gęste, zimowe futro, Stefan zaczął obrastać, Annio najwyraźniej się waha, a Jeronima gubi futro w szybkim tempie.

Tak więc śpimy, futrzymy się lub gubimy futro, nieco psocimy i czekamy na poprawę pogody…

Powrót do strony głównej | Powrót do archiwum aktualności