28.04
2010

Ciepło, cieplej...

Na dworze coraz częściej piękna pogoda, więc nasze koty z przyjemnością korzystają z wypoczynku w wolierze. Dużo radości daje im możliwość pooddychania świeżym powietrzem, obserwowanie ptaków i owadów, tarzanie się w plamach słonecznego światła. Osiatkowanie tarasu to był naprawdę dobry pomysł. Koty mają teraz rozrywkę, a my jesteśmy spokojni o ich bezpieczeństwo. Wcześniej koty mogły korzystać tylko z odpowiednio zabezpieczonego siatką okna, żeby trochę się przewietrzyć. Obserwuję sobie jedną z naszych największych kocich indywidualności, czyli Jeronimę, którą pieszczotliwie nazywamy Nimusią i nie mogę wyjść z podziwu nad tym, jak to się dzieje, że niezależna i wyjątkowo zadziorna kocica, wzięta na ręce staje się słodką, wtuloną w człowieka kuleczką. A kiedy patrzę w jej szmaragdowe oczy, to rozpływam się z zachwytu nad ich niesamowitym odcieniem. Tak żywa zieleń jest bardzo pożądana przez hodowców kotów rosyjskich niebieskich. Muszę przyznać, że nawet nasz rusałek Sajgonek nie ma oczu o tak głęboko szmaragdowej barwie.

Powrót do strony głównej | Powrót do archiwum aktualności