18.04
2010

Annio w stanie czystym

Przez kilka ciepłych wiosennych dni koty szalały w wolierze na tarasie. Annio uznał, że należy wspinać się jak najwyżej się da po siatce, a ta po zimie była nieco przykurzona i to tak poza zasięgiem naszych rąk… Mamy więc poszarzałego kremowo-białego kotka, który wymaga prania. I tutaj zaczynają się schody. Trzeba bedzie bowiem wsadzić Anniutka, zwanego Pieskiem (dlaczego Pieskiem, o tym za chwilę) do wanny i wyszorować, a to z pewnością się mu nie spodoba. Piesek Anniutek jest przemiłym, czułym i rozmruczanym stworzeniem, które jednak bardzo nie lubi ingerencji we własną urodę. Czesany Piesek poszczekuje ze zniecierpliwieniem i delikatnie podgryza. Piesek potrafi sie też pogniewać i długo trwa, zanim przestanie się boczyć. Ignorował mnie przez tydzień za naganę, której udzieliłam mu po tym jak stłukł naczynie żaroodporne. Toteż wyobrażam sobie, jak bardzo będzie obrażony za kąpiel, więc ani ja, ani Łukasz nie kwapimy się do tej mokrej roboty. Ktoś chętny do pomocy przy kąpaniu Pieska? Gwoli wyjaśnienia: od pewnego czasu nazywamy Annia Pieskiem norweskim leśnym lub szpicem norweskim leśnym, gdyż on szczeka. Nie potrafi miauczeć, co zapewne jest dziedziczne, bo Stefan tez nie bardzo potrafi i Nataszka również, ale oni popiskują, a Piesek wyraźnie poszczekuje. Wydaje takie szczekliwe dźwięki, jak kot który ogląda ptaki za oknem, wyraźnie jest to ersatz miauczenia. Piesek zamienia się powoli w kocura, pyszczek robi mu się “męski”, ale nadal lubi brykać i psocić jak mały kociak. Wczoraj w ramach dowcipu zakradł się i delikatnie podgryzł mnie w ścięgno Achillesa. Uwielbia pieszczoty, najchętniej wybiera na nie moment, kiedy człowiek jest zajęty czymś innym, nieraz ważnym, ale nie sposób odmówić Pieskowi, który patrzy z wyrzutem w migdałkowych oczkach. Wracając do tematu: czy zgłosi się ktoś chętny do prania Anniutka?

Powrót do strony głównej | Powrót do archiwum aktualności