18.01
2010

Zima trzyma :)

Za oknami nadal zima, ja kuruję kręgosłup, duże koty lenią się na drapaku i kanapach, kociaki szaleją. Ogólnie sielanka ;)

Dzisiaj maluchy mnie nie lubią, było zbiorowe odrobaczanie, wszystkim zaaplikowałam paskudną pastę, Margaryna tradycyjnie pluła jak lama, Boreasz usiłował się uwolnić i narobił wrzasku, Bazyli w sposób pełen godności okazywał swoje niezadowolenie, a Berenika wyrywała się z siłą godną małego smoka.

W tym tygodniu czeka je pierwsze szczepienie, więc znowu będą powody do niezadowolenia.

Wczoraj Boreaszka i Bazylka odwiedzili ich przyszli właściciele, chłopcy kolejny raz przespali ich wizytę, chyba próbują udawać, że są bardzo grzecznymi kotkami. Pozory jednak mylą ;)

Powrót do strony głównej | Powrót do archiwum aktualności